HOME PAGE,  Moda,  Świadomość

Nie musisz zadowalać innych, nie żyj schematami! – motywacja – Sukienka / Kamizelka jeans

 

Hej Kochani! Przez ostatnie dni i parę wydarzeń w moim życiu naszło mnie na rozmyślanie o tym co musimy, czego nie musimy. A może coś wypada bądź nie wypada zrobić?
Macie takie dylematy? Postępować w zgodzie ze sobą czy może by zadowolić innego?
Od zawsze wszyscy uczą nas co musimy a czego nie musimy. Rodzice, znajomi, instytucje, media, szkoły do których chodzimy – wszyscy wskazują nam drogę jak mamy postępować. Żyć tak by się nie wychylać, by każdemu innemu dogodzić (niekoniecznie sobie bo to przecież egoizm :|), by iść za tłumem i robić to co każdy bo tak będzie prościej.

Pewnego dnia nastąpiło wielkie BUM! Naprawdę wielkie… Byłam wtedy jeszcze w gimnazjum. Ten  przełomowy moment w moim życiu dał mi bardzo do myślenia. Nagle nie mogłam zrozumieć po co się uczę. Po co dążę do najlepszych ocen w szkole, po co zawsze muszę być w tym najlepsza? O dziwo stało się to podczas zagłębiania się w lektury o samorealizacji, spełnianiu marzeń i zrozumieniu siebie.

Po wszystkich przemyśleniach (działo się to pod koniec gimnazjum – wakacje – przed pójściem do liceum) doszłam do wniosku, że wszystko co robię, robię dla rodziców.
Spędziłam całą podstawówkę i gimnazjum na nauce, braku znajomych i na dążeniu do najlepszych ocen. Na dążeniu do zadowolenia rodziców. Nie siebie… mi nic to nie dawało. Teraz po tym czasie wiem, że miałam rację. To czego uczyłam się w szkole za bardzo teraz mi się nie przydaje. Praktycznie wcale…

Nastał początek liceum. Poszłam tam jedynie z myślą, żeby szybko te trzy lata minęły. Nie czułam presji nauki. I nie uczyłam się. Z poukładanej uczennicy, która miała zawsze pasek na świadectwie i najlepsze oceny zrobił się nieuk co jechał jedynie na dwójach. Żeby tylko zdać.
I było mi z tym dobrze! (Rodzicom oczywiście nie, dla rodziców to wielkie cierpienie;) ) Wreszcie wiedziałam, że robię coś dla siebie. W wieku 15 lat wiedziałam, że chce żyć. Prawdziwie żyć a nie jedynie istnieć. Zaczęłam marzyć, zapisywać marzenia i realizować je (większość do tej pory się spełniła).
Wiedziałam, że nie będę dla nikogo pracować. Będę sama sobie szefem. Nie dopuszczałam nawet myśli do tego, że mogłoby być inaczej.
Uodporniłam się na krytykę i wyśmiewanie. Na ciągłe gadanie żebym się nie wygłupiała i postępowała normalnie.

A ja właśnie nie! Nie chce normalności. Chce żyć i nie pozwolę by przeciętniak ściągał mnie z moimi marzeniami na ziemie. Wierzyłam w to co osiągnę i tak z roku na rok coraz bardziej pędzę przez życie spełniając marzenia. Robiąc to co chce :)

Wracając….
Większość osób żyję, w przekonaniu, że coś MUSI.
A tak naprawdę NIE MUSIMY NIC. Żyjemy w ciągłych schematach (szczególnie Polacy):
–  że trzeba iść jedną drogą
– że trzeba iść za tradycją,
– że trzeba uszczęśliwiać innych (rodziców, ciocię, partnera, starze osoby)

A tak naprawdę świat się zmienia, ciągle… Oczywiście nie zawsze na lepsze, w większości na gorsze.
Ale jeśli Tobie coś nie pasuje zmień to, zmień siebie, zmień swoje otoczenie.
Musisz to albo tamto? ZRÓB TO PO SWOJEMU.

Większość z nas żyje w przekonaniu, że MUSI:
– wyglądać w odpowiedni sposób
– uczyć się w szkole jak najlepiej
– brać ślub w odpowiednim wieku
– mieć dzieci (oczywiście też w odpowiednim wieku)
– musimy studiować
– kupić mieszkanie
– musimy wziąć kredyt
– musimy mieć pracę – najlepiej na etacie 8h dziennie – poniedziałek – piątek

A co jeśli, ktoś zaczyna odstawać od tej normy i wychodzi ze schematów? Nagle nazywa się go buntownikiem i dziwakiem. Najchętniej się go krytykuję. Człowiek, który robi inaczej niż wszyscy ma więcej i żyje się mu lepiej jest kolokwialnie mówiąc hejtowany z prawej i lewej strony. Ludziom się to nie podoba.

Jeśli wiesz że robisz coś dobrze. Wierzysz w to, że jest to dobre – nie dla koleżanki, rodziców czy cioci – tylko dla Ciebie, nie będzie miało na Ciebie wpływu to co sądzą o Tobie inni, to że musisz.
Mamy wolną wolę od urodzenia po nasze ostatnie dni.
Możemy zrobić z naszym życiem cokolwiek chcemy. Ludzie, którzy idą swoją ścieżką, nie powielają schematów najczęściej wychodzą na tym bardzo dobrze.

Robisz coś co wydaje Ci się że MUSISZ, a wcale nie masz ochoty tego robić?
Np. kolejny raz idziesz na uczelnie której nienawidzisz, studiowanie czegoś czego nie lubisz – bo musisz – to naprawdę nieporozumienie.
Usiądź w spokoju i zastanów się, czego Ty pragniesz, czego chcesz? A co musisz?
Co będzie jeśli nie wykonasz tego co „musisz” ?
Tyczy się to i małych – bzdurnych rzeczy jak i wielkich decyzji w swoim życiu.
– studiowanie medycyny bo rodzice będą zadowoleni i tego chcą a Ciebie to nie kręci?
– kochasz go, nie potrzebujesz ślubu ale rodzina napiera?

Pod koniec życia będziesz żałować, że robiłeś to co inni mówili a nie to co Twoje serce do Ciebie szeptało. Nie mogło krzyknąć i Cię powstrzymać bo siła przekonujących ludzi wokół była silniejsza..

Każdy ma swoje ideały.
Ludzie wzorują się na kimś – szczególnie młodzi. Na gwiazdach, celebrytach.
Powielają ich schematy. Ludzie nie spełniają swoich wewnętrznych prawdziwych potrzeb bo żyją cudzym życiem, a przecież każdy człowiek to indywidualność.
Każdy jest wyjątkowy. Nikt nie jest taki sam, nikt nie urodził się kopią drugiego.

Jesteś wyjątkowy, niestety społeczeństwo to zabija. Zabija naszą indywidualność.
Robienie czegoś innego jest ciężkie? Nikt nie powiedział, że będzie łatwo!
Pewnie spotka się to z nie akceptacją innych, krytyką… Nie daj się!
Jeśli robisz to dla siebie i Cię to cieszy –  co Cię obchodzi co myślą o tym inni, że odstajecie od tej normy?!

Jeśli robisz coś co zgadza się Twoją wizją świata, Twoją wizją siebie, Twoją wizją szczęścia to NIKT, ktokolwiek by to był i mówił Ci, że Ty tak nie możesz, że musisz inaczej – nie będzie Cię to obchodzić.
Jeśli wiesz, że idziesz w dobrym kierunku i wypełniasz coś czego pragniesz – nie będziesz przejmował się zdaniem innych.

Robisz coś nagle inaczej i jesteś ściągany w dół przez innych?
– przestałeś pić alkohol?
– przestałeś jeść mięso, jajka, mleko, ser?
– nie siedzisz przed telewizorem na kanapie z przekąskami, a idziesz biegać?
– przestałeś chodzić na imprezy tak często jak dawniej?

Każdy z nas ma moment przebudzenia. Jeśli go nie ma, przeżyje życie według schematu.
Będzie pracował, będzie zarabiał i wydawał. Wszystko się będzie kręcić dokoła tego.
Nie będzie miał tej wolności by powiedzieć, że czegoś nie musi, że czegoś nie potrzebuje.

Możemy wszystko, a ogranicza nas jedynie nasz własny umysł i to co nam wpojono wcześniej. Kwestia czy uda nam się wyjść z tej bańki czy nie.

Najpiękniejsze mieć marzenia z głębi siebie. Niepowielanie kolejnego schematu, że coś muszę mieć.
Muszę? Nic nie muszę! Mogę jedynie chcieć.

A Ty musisz czy chcesz? :)

Buziaki 

NASZYJNIK SREBRNY KRYSZTAŁKI CYRKONIE – OTIEN

Spodenki / szare szorty – Bershka
Koszula denim – NoName
PS. Pod sukienko – koszulą mam szorty. Daje to jedynie efekt nagości :P
Buziaki 

(Visited 424 times, 1 visits today)

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Powiadomię Cię o nowych postach promujących ciekawostki jedzeniowe i zdrowe nawyki. Wszystko po to, abyś mógł polepszyć swoje zdrowie i czuł się lepiej.
Adres e-mail
Nie wysyłam spamu, Twoje dane są bezpieczne.