Bez kategorii
Leave a comment

Spotkanie z norweską literaturą

Norwegia słynie z fiordów, pięknych krajobrazów i z dobrej literatury. Mimo, że to trzecie stwierdzenie nie jest, aż tak oczywiste, to ostatnio dzięki produkcji Uniwersal Pictures znowu stało się o niej głośno. Ekranizacja powieści Jo Nesbo „The Snowman” (lub jak kto woli „Pierwszy śnieg”) spowodowała, że sieciowe księgarnie poświęcają sporo dobrego, półkowego miejsca na jego twórczość. Biorąc pod uwagę swoją obecną sytuację oraz widmo zbliżających się, małymi kroczkami długich wieczorów, postanowiłam przyjrzeć się bliżej norweskiej literaturze w ogóle. W swoich poszukiwaniach dokopałam się do bardzo intrygującego autora, którego dzieła nie tylko były dobrze odbierane przez krytyków, ale też jego biografia sama w sobie mogła by stać się świetną lekturą.

Mowa tu o Knucie Hamsunie, osobie, która przez swoje poglądy została przez świat odrzucona i zapomniana. Autor takich powieści jak „Głód” czy „Misteria” stworzył nowy standard. Odszedł od realizmu, który umieszczał bohatera na tle warstw społecznych i wydarzeń historycznych. Odszedł od opisywania świata i wszystkich szczegółów z nim związanych. Odszedł od tego co jest wokół, a skupił się na samym bohaterze, jego fizycznych jak i emocjonalnych przeżyciach. Stał się prekursorem egzystencjalizmu. Wszyscy zresztą znamy takie utwory jak „Proces” Kafki czy „Dżumę” Camusa. Pisarze tworzyli w podobnej stylistyce i podążali wraz z nurtem, którego Hamsun był jakby bazową postacią. Hamsun, przynajmniej jeżeli pamięć mnie nie zawodzi nie był wspominany w podręcznikach do polskiego. Powodem najprawdopodobniej były, jak już wcześniej wspomniałam jego poglądy na ówczesną rzeczywistość. Kiedy w 1920 roku został uhonorowany nagrodą Nobla za powieść „Błogosławieństwo Ziemi” wzbudziło to wiele kontrowersji w literackim świecie. Niektórzy krytycy dostrzegli w powieści silne nurty nacjonalistyczne. Zresztą mieli racje.

W czasie II wojny światowej Hamsun dał się poznać ze swojego silnego uwielbienia dla Hitlera oraz jego metod. Na spotkaniu z Josephem Goebbelsem ofiarował mu swój noblowskiego medal w ramach podziękowania za jego zasługi. Znając takie fakty z życia autora można całkowicie inaczej zinterpretować utwory, które pisał. Właściwie w każdej powieści czy opowiadaniu wkłada dużą cząstkę siebie i swoich osobistych przeżyć. W opowiadaniach „Father and Son” i „Secret Sorrow” ukazuje potęgę i pasje do gier i zakładów. Sam Hamsun, jako świeżo upieczony małżonek bogatej kobiety, wolał siedzieć przy karcianym stoliku, wpatrując się w układy złożone z królów, dam i kierów, niż patrzeć w oczy swojej nowo poślubionej żony. W „Głodzie” natomiast opisuje urojenia, majaki i odczucia głodującego człowieka. Pochodził z bardzo ubogiego domu i aż do 30 roku życia żył w nędzy. Ironia losu nigdy nie daje o sobie zapomnieć, bo to właśnie „Głód” wydany w 1890 roku przyniósł mu rozgłos i pieniądze.

Głośne wypowiedzi o swoich poglądach, czyny i otwarte wstąpienie do partii nacjonalistycznej spowodowało, że po wojnie dla ludzi był już autorem straconym. Na norweskich ulicach publicznie palono jego książki. Bez względu na to jak widział świat i jakie nawet bardzo radykalne poglądy prezentował, to jednak pozwolę mu towarzyszyć mi podczas tych długich wieczorów. W typowych skandynawskich powieściach o Wikingach często jako podsumowanie zimy pojawia się zdanie „tej zimy został w domu w swoim gospodarstwie” I ja tej zimy zostanę w swoim nowym wynajętym gospodarstwie z powieściami Hamsuna w rękach.

 

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *