Lifestyle, New
Leave a comment

Podsumowanie miesiąca maja 2018 w zdjęciach :)

1-5 maja


Pod koniec kwietnia, wróciliśmy z Norwegii kamperem do Polski. Zdecydowaliśmy się, że zajmiemy się rozburzaniem naszego dużego domku na kółkach by zrobić go według własnych upodobań. W trasie zakupiliśmy wielką butle Ballantines’a zapoczątkowującą whiskową kolekcję.
Parę odprężających dni spędzonych na wsi i kamper rozłożony na łopatki :)

6-10 maja


Po rozebraniu kampera, okazało się, że jest on w masakrycznym stanie. Pisałam o tym w poście tutaj. Gdy wracaliśmy do miasta, by zastanowić się co dalej oraz doradzić sie fachowców, czy warto remontować – w jednej z małych mieścinek był zlot aut zabytkowych. Mamy ogromną słabość do klasyków… Od tamtej pory postanowiłam, że będę na bieżąco obserwować zloty byśmy mogli od czasu do czasu pojechać na taką imprezkę a przy okazji nacieszyć oczy :)
Po wielkich przemyśleniach padła decyzja, że kamper spróbujemy sprzedać. Nie będziemy go remontować. Kupimy kombiaka i będziemy podróżować tak jak za pierwszym razem, śpiąc w samochodzie osobowym. Tak też zrobiliśmy i po dwóch dniach kupiliśmy już autko. Pisałam o nowym domku na kółkach w tym poście.

11-15 maja


Wystawiliśmy kamper na sprzedaż. Zainteresowanie było przeogromne. Sprzedaliśmy go na następny dzień. Pisałam też o tym post tutaj :) Kamper pojechał do Sosnowca, a my zaczęliśmy zajmować się dopieszczaniem nowego autka by było gotowe na dłuższą podróż. Najeździła się bryka po Mechanikach. Od Tarnowa do Krakowa. Mój Ukochany dopieszczał autko na mnóstwo sposobów. Myślę, że napracował się nad nim więcej niż wszyscy mechanicy razem wzięci. Uwielbia uczyć się nowych rzeczy, a motoryzacja sprawia mu wielką frajdę. Dzięki temu zaoszczędziliśmy mnóstwo kasy, i zna on teraz autko od podszewki.
Czekaliśmy również zawzięcie na wyposażenie samochodu. – właśnie pisze o tym post, czego się nauczyliśmy po pierwszej podróży i w co wyposażyliśmy auto na kolejny raz. Co bardzo ułatwiło i umiliło nam następną podróż.

 

 

16-20 maja


Nasz nowy Opelek, nadal był naprawiany. Nawet zrobiliśmy sobie w trakcie jednej decyzji podjętej w parę minut wycieczkę na Słowację, po nową skrzynie automatyczną. Tak to już jest z tym Moim Wariatem. Rano się budzę, zapowiada się spokojny dzień i nawet do głowy mi nie przychodzi, że jeszcze tego dnia będę za granicą ;)
Oprócz codziennych napraw autka, co noc po parę godzin przygotowywałam prezent, na Naszą rocznicę. Chodziłam potem jak zombie w dzień, ale było warto! <3
Jadłam również skorupki jajek i edukowałam się jak zmienić moją beznadziejną pielęgnację, na naturalną. Kupiłam naturalne kosmetyki i zaczęłam działać. Cera od razu mi podziękowała.

21-25 maja


Moim kolejnym projektem jest siebie odchudzić i pomóc przytyć Ukochanemu w jak najzdrowszy sposób. Moje odchudzanie idzie mi opornie… od lat. Aż wstyd się przyznać. Schudłam kiedyś z mojej najwyższej wagi ponad 72kg do najpierw 63kg, potem 58kg -tutaj moja metamorfoza. I od tamtej pory nie mogę pokonać magicznej granicy wagowej wahającej się ciągle +- 5kg (57-62kg)…. Za to dzięki mojemu cudownemu gotowaniu i ociupinki wiedzy, udaje mi się pomóc Ukochanemu nabrać ciałka i rozbudować jego mięśnie. Z czego jestem dumna :)

Jarają mnie też wszelkie zbiorniki wodne, morza, jeziora, strumyczki itp. A potwornie boje sie wody. Ironia :P Tak też przełamywałam ten strach idąc na basen, nooo oczywiście nie obyło się bez płaczu … :D

 

 

26-31 maja


Pod koniec maja pojechaliśmy na kolejny wielki zlot zabytkowych furek, nad cudownym zalewem.  Kolekcja whisky znacznie się powiększyła o wielkie i mniejsze buteleczki. – Bo jak Ani, ktoś dla niej ważny powie, że chciałby skosztować też tej 12letniej whisky. To Ania stanie na głowie by mógł to zrobić jak najszybciej.
Wręczyłam również prezent na rocznicę, okupiony nieprzespanymi nocami. Reakcja bezcenna… <3 Dostałam również cudowny prezent, oraz pierwsze zasłużone kwiaty :D Ale za to JAKIE kwiaty!

 

Jak widzicie, zmienia się u nas z dnia na dzień. Jeśli są jakieś plany to i tak finalnie zostają one zmienione ;) Takie cudowne życie na spontanie :)

 


Obserwuj mnie na Facebooku! facebook.com/OTIANNA.official

Obserwuj mnie na Instagramie! @otianna

  • Spacerek wrd golasw
  • Popoudniu przepisik na zakwas z ktrego robiam swj pierwszy chlebek
  • 400 pobudka do pracy
  • Codziennie wstaje po godzinie 400 rano aby dotrze do pracy
  • Ze Stefanem w robocie
  • Na blogu odpowiedziaam na pare pyta ktre ciagle mi si
  • Mj D ostatnio opieprzy mnie e zapuciam si z tym

 

(Visited 127 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *