Lifestyle,  New

STRES nieustanny i niekontrolowany zniszczył Moje ciało / UWAGA NIEPRZYJEMNE ZDJĘCIA

Niedawno na insta pisałam Wam jaki okropny by dla mnie ostatni rok. Dostałam od Was w tym temacie tyle ciepłych słów, że niesamowicie podniosły mnie na duchu.

I właśnie odnośnie ostatniego roku, chce Wam pokazać co stres potrafi z nami zrobić. To mój osobisty horror. Wreszcie się za to wzięłam! Chcę Wam pokazać jak umysł potrafi zniszczyć nasze ciało i wszystko co mamy dookoła… Tak długo się zbierałam za napisanie pierwszego postu z tej serii, ale wreszcie jest :) Dziś o ciele.

Stres – zabójca dzisiejszego świata. Stresujemy się wszyscy, ale gdy nie potrafimy sobie z nim poradzić i to on radzi sobie z nami, zjada nas to najgorsze co może być. Bardzo wiele osób nie potrafi swoich nerwów i stresu ujarzmić, a w dodatku kisi je w sobie. Ze mną było tak samo, po mimo, że może i jest ciut lepiej to jeszcze długa droga przede mną. A może wydaje mi się, że jest lepiej?

Egzema na rękach


Zaczęło się niewinnie miałam egzemę na rękach, niby się przejęłam bo bardzo dbam o stan moich dłoni, ale w gruncie rzeczy olałam to. – w końcu czasem takie coś pojawiało mi się na studiach gdy miałam gorsze momenty, wtedy przeszło od tak. A teraz? Nie przeszło. Ciągnęło się i to długo, bolało niemiłosiernie. Bardzo długo zwlekałam. Rany były głębokie, miałam krwawiące i pękające dziury na dłoniach.

Zastanawiałam się czy może mam jakąś alergie np. na jakieś produkty spożywcze. np soki z pomidora i kiwi działały bardzo drażniąco na rany. Może jak to jem to działa na mnie źle od wewnątrz? – myślałam…

dziś ręce wyglądają ok :)




Krwiak na oku


Pewnej pięknej nocy, dosłownie z nerwów pękło mi naczynko w oku. Co tu dużo mówić? Za dużo nerwów. Goiło się powoli, wyglądałam jakbym się przygotowywała na Halloween około 2 i pół tygodnia.

 

Rany na nogach


Najbardziej ubolewam nad nogami. Pewnego dnia zauważyłam u siebie na nogach ranki, potem schodziła skóra! Myślałam,że to bielactwo… Zaczynały się też pojawiać wyżej, na udach, czasem rękach. Potwornie swędziało, ustępowało ZAWSZE jak byłam przez parę dni w dobrej kondycji psychicznej. Gdy był dół ponownie wszystko się pojawiało jeszcze mocniej i boleśniej. Dziś ran już nie mam. Ale pozostały mi blizny. Nie wygląda to zbyt ciekawie. Mam nadzieje, że gdy przyjdzie lato i opale te miejsca to koloryt się wyrówna.

i wiecie co Wam powiem, wszystko to zniknęło gdy przestałam się stresować tak bardzo głęboko w sobie. Stres nie minął, dalej jest i to duży, ale umiem go opanować na tyle, że ciało mi się nie buntuje.

Mój przypadek to wynik długotrwałego i mocnego stresu. Początki zawsze są niewinne, jakieś niewielkie bóle, biegunki, nerwobóle. Mi ciągle drżały mięśnie, bolało ciągle serce, żołądek odmawiał posłuszeństwa…

Musimy dbać o swoją higienę umysłu tak samo jak o codzienny prysznic :)




SPRAWDŹ, MOJE INNE POSTY



Bądź ze mną na bieżąco. Sprawdź moje wypady do ciekawych miejsc i to co robię na co dzień. Obserwuj mnie na moim insta i facebooku.

 

Obserwuj mnie na Facebooku! facebook.com/OTIANNA.official

Obserwuj mnie na Instagramie! @otianna

Ten artykuł znaleziono w wyszukiwarce Google m.in. poprzez poniższe frazy kluczowe:

(Visited 1 368 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Powiadomię Cię o nowych postach promujących ciekawostki jedzeniowe i zdrowe nawyki. Wszystko po to, abyś mógł polepszyć swoje zdrowie i czuł się lepiej.
Adres e-mail
Nie wysyłam spamu, Twoje dane są bezpieczne.